Pytanie:
Dlaczego w ramach stosowania pańskiej metody zaleca Pan używanie analogowego, a nie cyfrowego systemu dźwiękowego?
Odpowiedź Alfreda A. Tomatisa:
Pojawienie się kilka lat temu w nowoczesnym świecie dźwięku cyfrowego sprowokowało wiele pytań wśród profesjonalistów stosujących moją metodę. Rozumiem ich w pełni i moim obowiązkiem jest doprecyzowanie tego, co już wiele razy im powiedziałem. Obecnie nie wiadomo jaki wpływ będzie miał taki system na dziedzinę audio-psycho-fonologii i czy można go używać, lub czy przynajmniej jest zgodny z tego typu działalnością.
Właśnie tutaj znajduje się kluczowy i najważniejszy punkt naszej debaty. Chodzi o pokazanie jakie są efekty przekazywania i przechwytywania materiału dźwiękowego przez układ nerwowy, ponieważ to właśnie na tym poziomie działamy w zakresie dźwięku.
Mamy świadomość, że mając do naszej dyspozycji system, któremu nic nie dorównuje jeśli chodzi o technologię i który jest tak wytrzymały, warto poważnie pochylić się nad jego analizą. Wszystko to prowadzi nas do podstawowych różnic między neurofizjologicznym wpływem dźwięków emitowanych przez taki, a nie inny system / lub taki czy inny system. Ich działanie na mózg jest zupełnie różne. Konieczne jest zatem sprawdzenie dlaczego procesy te różnią się z punktu widzenia działania na korę mózgową.
Próby przeprowadzone w niektórych laboratoriach, głównie w Japonii pokazały, że rzuty na korze nie mają tej samej konfiguracji. Słuchanie dźwięku analogowego powodowało pobudzenie większych obszarów kory mózgowej, niż słuchanie dźwięku cyfrowego. Należałoby więc dokładnie zbadać skutki wywołane przez te dwie formy emisji dźwięku. Ludzki system nerwowy ma takie właściwości, że jest środkiem komunikacji, autostradą informacji, której system transmisji ma ściśle określoną specyfikę. Funkcjonuje w formie analogowej, która została ukształtowana przez prawo ewolucji już od zarania dziejów.
Obecnie znamy mechanizm działania urządzeń cyfrowych na układ nerwowy, a w szczególności na układ przedsionkowo-ślimakowy. Posiadamy również wiedzę na temat zgubnych skutków, jakie mogą pojawić się na poziomie serca oraz tych, które będą nawet zaburzać mechanizmy pamięci*
W naszych rozważaniach należy pamiętać, że mózg jest dosłownie jedną całością i w rzeczywistości działa jako jedna całość. Proszę zwrócić uwagę na sytuację, kiedy naturalny dźwięk głosu lub orkiestry zostaje przechwycony przez jeden lub więcej mikrofonów. Mikrofony stają się swoistymi czujnikami analogowymi, które w rzeczywistości odgrywają rolę transformatora zmieniającego naturalne brzmienie słyszane przez powietrze, na sygnał elektryczny proporcjonalny do sposobu jego postrzegania. To jest nic innego, jak przemiana analogowa. Głośny dźwięk postrzegany jest jako silny sygnał elektryczny, a cichy – jako słaby sygnał. Dopiero później dźwięk przetwarzany jest elektronicznie.
Ucho elektroniczne, którego używamy w ramach audio-psycho-fonologii, jest przetwornikiem analogowym. Niektóre właściwości funkcjonowania tego urządzenia przypominają ucho ludzkie w jego mechanizmach słuchaniaJest przystosowane do przekazywania dźwięków do kory mózgowej, a następnie za pośrednictwem sieci zwanymi ,,integratorami" do całego organizmu .
Ten układ funkcjonuje w rytmie analogowym, który odpowiada impulsom neurofizjologicznym w ludzkim organizmie. Dlatego należy pamiętać, że w naszym działaniu może być używany jedynie zestaw terapeutyczny (elektroniczne ucho, słuchawki, mikrofon, itp.) działający na zasadach analogowych. Ma to na celu zapewnienie maksymalnej stymulacji (naładowania) ośrodków w korze mózgowej.
W celach terapeutycznych niezbędne jest uwzględnienie wymogów układu nerwowego człowieka, który nie przeszedł tak szybkiego procesu rozwoju, jak współczesne technologie. Mózg musi być traktowany jak ogromna sieć, której celem jest zebranie wszystkich komórek do działania w zgodzie i jedności; w zależności oczywiście od ich indywidualnych funkcji, które wyróżniają je wewnątrz ich planu funkcjonowania.
W rezultacie użytkowanie dźwięku cyfrowego w ramach naszej działalności terapeutycznej związanej z Elektronicznym Uchem nie jest aktualnie możliwe.
* Niestety osoby nieznające się na temacie kwestionują nasze osiągnięcia. Analogicznie, my bez odpowiedniej wiedzy nie jesteśmy w stanie stwierdzić, co powoduje niewydolność serca. (komentarz edytora tekstu)
Problemy z koncentracją to dziś jedna z najczęstszych trudności, z jakimi mierzą się dorośli – zarówno w pracy, jak i w życiu codziennym. Coraz więcej osób zauważa, że mimo chęci i motywacji nie są w stanie utrzymać uwagi przez dłuższy czas, kończyć rozpoczętych zadań czy efektywnie przetwarzać informacji. Pojawia się rozproszenie, zmęczenie psychiczne, a nawet poczucie frustracji wynikające z braku efektywności.
Warto zacząć od zrozumienia, że koncentracja nie jest cechą wrodzoną ani „silną wolą”. To funkcja układu nerwowego, która zależy od jego kondycji, poziomu przeciążenia oraz zdolności do przetwarzania bodźców. W praktyce oznacza to, że jeśli mózg jest przeciążony, zmęczony lub nadmiernie stymulowany, koncentracja naturalnie spada.
Jednym z głównych powodów problemów z koncentracją jest nadmiar bodźców. Współczesne środowisko pracy i życia codziennego nieustannie bombarduje nas informacjami – powiadomienia, e-maile, rozmowy, media społecznościowe. Mózg nie jest przystosowany do takiej intensywności, dlatego zaczyna „bronić się” poprzez spadek uwagi i szybsze zmęczenie.
Kolejnym istotnym czynnikiem jest multitasking. Choć często postrzegany jako zaleta, w rzeczywistości prowadzi do ciągłego przełączania uwagi. Każde takie przełączenie kosztuje energię i obniża jakość pracy. W efekcie zadania zajmują więcej czasu, a poziom koncentracji systematycznie się pogarsza. Właśnie dlatego wiele osób ma poczucie, że pracuje cały dzień, ale niewiele realnie kończy.
Nie można również pominąć wpływu stresu. Przewlekłe napięcie powoduje, że układ nerwowy działa w trybie „przetrwania”, a nie efektywnego myślenia. W takim stanie mózg skupia się na zagrożeniach, a nie na zadaniach wymagających koncentracji. Objawia się to m.in. trudnością w skupieniu, rozdrażnieniem czy problemami z pamięcią.
Bardzo ważnym elementem jest także regeneracja. Brak snu lub jego niska jakość powodują, że mózg nie ma możliwości „uporządkowania” informacji. W efekcie kolejnego dnia zdolność koncentracji jest znacznie obniżona, a nawet proste zadania wymagają większego wysiłku.
Objawy problemów z koncentracją są zazwyczaj bardzo charakterystyczne. Należą do nich szybkie rozpraszanie się, trudność w dokończeniu zadań, uczucie „chaosu w głowie”, zapominanie informacji czy konieczność wielokrotnego wracania do tego samego tematu. Często pojawia się też zmęczenie psychiczne już po krótkim czasie pracy.
Wiele osób próbuje radzić sobie z tymi problemami poprzez zwiększenie dyscypliny lub wydłużenie czasu pracy. Niestety, takie podejście często przynosi odwrotny efekt. Mózg potrzebuje nie tylko organizacji, ale przede wszystkim wsparcia w zakresie przetwarzania informacji i regeneracji.
Skuteczne rozwiązania obejmują kilka poziomów. Pierwszym jest higiena pracy – ograniczenie rozpraszaczy, praca w blokach czasowych oraz świadome zarządzanie uwagą. Drugim jest regeneracja – odpowiednia ilość snu, przerwy i odpoczynek. Trzecim, często pomijanym, jest praca z układem nerwowym.
W tym kontekście coraz większą popularność zyskuje Metoda Tomatisa, która wspiera mózg w bardziej efektywnym przetwarzaniu bodźców. Trening ten polega na stymulacji słuchowej, która wpływa na funkcjonowanie układu nerwowego. Dzięki temu mózg lepiej radzi sobie z informacjami, a koncentracja ulega poprawie w sposób naturalny.
Osoby korzystające z tej metody często zauważają, że łatwiej utrzymują uwagę, szybciej podejmują decyzje i czują się mniej przeciążone. Co ważne, efekty te nie wynikają z „walki ze sobą”, ale z poprawy funkcjonowania mózgu.
W praktyce przekłada się to na większą efektywność pracy, lepszą organizację dnia oraz większy spokój psychiczny. Zamiast ciągłego napięcia pojawia się poczucie kontroli i lekkości w działaniu.
Jeśli masz wrażenie, że Twoja koncentracja spada mimo prób poprawy organizacji pracy, warto spojrzeć na problem szerzej. Często nie chodzi o brak motywacji, ale o przeciążenie układu nerwowego.
👉 W takim przypadku warto rozważyć profesjonalne wsparcie, takie jak trening Tomatisa dla dorosłych, który może być prowadzony również w domu lub biurze w Warszawie.





